Halloween z “Buffy – Postrach Wampirów”

Oglądałeś kultowy serial “Buffy – Postrach Wampirów”? Jeśli jeszcze go pamiętasz, masz szanse na wygraną w naszym konkursie. Zwycięzca będzie tylko jeden, zgarnia on pełną pulę nagród. Lista nagród:

Czarny kubek z nadrukiem Buffy Vampire Slayer (fioletowym)

Zestaw trzech płyt DVD “The Slayer Collection” – Spike – Angel – Willow

Dwie książki Buffy The Vampire Slayer “The Watcher’s Guide” Volume 1 (1998) oraz Volume 2 (2000), napisane przez Nancy Holder.

IMGP5798 IMGP5806

 

Pytania zostaną zamieszczone w sobotę 1 listopada.

REGULAMIN KONKURSU STRONY “BLOOD LUNA”

1. W konkursie mogą brać udział wyłącznie osoby pełnoletnie.

2. W konkursie nie mogą brać udziału organizatorzy konkursu oraz członkowie ich rodzin.

3. Zwycięzca konkursu może być tylko jeden.

4. Jedna osoba/adres IP może przesłać tylko jedno zgłoszenie.

5. Nagrody nie podlegają wymianie na pieniądze.

6. Zwycięzcą konkursu zostaje osoba, która w jak najszybszym czasie udzieli prawidłowych odpowiedzi na zadane pytania i wyśle je na podany adres e-mailowy.

7. W przypadku braku zgłoszenia ze 100% prawidłowych odpowiedzi, zwycięzcą zostaje osoba, która w najszybszym czasie przesłała największą ilość prawidłowych odpowiedzi.

8. Zwycięzca zostaje następnie poproszony o wpłatę symbolicznej sumy (25 złotych) na konto bankowe Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

9. Po wysłaniu potwierdzenia wpłaty (na konkursowy adres e-mailowy), zwycięzca zostanie poproszony o przesłanie adresu pocztowego, na jaki otrzyma nagrody.

10. Redakcja strony „Blood-Luna” zastrzega sobie prawo do zmian w regulaminie konkursu.

Jesienny Powrót Wampirów – odpowiedzi i wyniki konkursu

ZWYCIĘZCA

Pula nagród ląduje w rękach Tomasza “Schmotza”, który odpowiedział poprawnie na największą ilość pytań. Gratulujemy!

ODPOWIEDZI

1. Wampir zwyczajny i odżywia się krwią.
2. Stefana Batorego.
3. James Malcolm Rymer “Varney the Vampire”
4. Legenda o tym, że Max Schreck był prawdziwym wampirem i jest to jedyny film, w którym zagrał (fałsz); stał się on bohaterem filmów takich jak “To Die For II” (1991), “Batman Returns” (1992) oraz “Shadow of the Vampire” (2000).
5. Tojad (Wolfsbane).
6. Andrei Chikatilo; “Citizen X”.
7. “The Tomb of Dracula”.
8. Jonasz i Krystyna Kofta.
9. Zdzisław Marchwicki; filmy “Anna i Wampir” (1981) oraz “Jestem mordercą…” (1998).
10. Suzy McKee-Charnas “Gobelin z wampirem”.

Jesienny Powrót Wampirów – Pytania konkursowe

PYTANIA KONKURSOWE

 

  1. Jaka jest polska nazwa nietoperza ukrywającego się pod łacińską „desmodus rotundus” – i czym się on odżywia?
  2. Siostra którego polskiego króla – Elżbieta – według legendarnych podań miała czerpać swoją młodość z kąpieli w krwi dziewic?
  3. Blisko 50 lat przed powstaniem „Draculi”, w literaturze Ery Wiktoriańskiej powstał cykl „tanich opowieści” z udziałem pewnego krwiopijcy. Jak brzmiało jego imię i kto był autorem tej postaci?
  4. Jaka legenda dotyczyła odtwórcy roli Nosferatu w filmie Friedricha Murnaua? I w jakim innym obrazie filmowym pojawiła się postać „Maxa Schrecka”?
  5. Jaka roślina musi kwitnąć w czasie jasnej, jesiennej nocy, aby nieszczęśnik mógł zamienić się w wilkołaka (odpowiedź w filmie „The Wolf Man” z roku 1941). Proszę o podanie polskiej nazwy tej rośliny.
  6. Jaki sławetny rosyjski seryjny morderca mówił o sobie per „błąd natury” i wsławił piciem krwi swych ofiar – oraz w jakim filmie fabularnym z roku 1995 zostało przedstawione jego ujęcie?
  7. W jakiej serii komiksowej po raz pierwszy pojawiła się postać Blade’a – ciemnoskórego łowcy wampirów?
  8. W jednym z nielicznych polskich filmów wampirycznych małą rolę zagrał pewien znany autor wielu niezapomnianych piosenek, a scenariusz współtworzyła jego siostra, Krystyna. Proszę podać nazwisko tego rodzeństwa.
  9. Jak naprawdę nazywał się „wampir z Zagłębia” – i w jakim polskim filmie ukazano jego historię?
  10. W wydanej również w Polsce znakomitej powieści z lat 80tych, główny bohater jest wampirem i antropologiem zarazem. Proszę podać tytuł tej książki – oraz nazwisko jej autorki.

Odpowiedzi prosimy wysyłać na adres e-mail: biblioteka.wampira@gmail.com . W tytule wiadomości należy wpisać „Blood Luna – konkurs”, a pod odpowiedziami podać swojego nicka/ imię i nazwisko z „Facebooka” – ułatwi to identyfikację zwycięzcy.

Przypominamy o przeczytaniu regulaminu znajdującego się poniżej.

Jesienny Powrót Wampirów – Regulamin konkursu 2014

REGULAMIN KONKURSU STRONY “BLOOD LUNA”

  1. W konkursie mogą brać udział wyłącznie osoby pełnoletnie.

  2. W konkursie nie mogą brać udziału organizatorzy konkursu oraz członkowie ich rodzin.

  3. Zwycięzca konkursu może być tylko jeden.

  4. Jedna osoba/adres IP może przesłać tylko jedno zgłoszenie.

  5. Nagrody nie podlegają wymianie na pieniądze.

  6. Zwycięzcą konkursu zostaje osoba, która w jak najszybszym czasie udzieli prawidłowych odpowiedzi na zadane pytania i wyśle je na podany adres e-mailowy.

  7. W przypadku braku zgłoszenia ze 100% prawidłowych odpowiedzi, zwycięzcą zostaje osoba, która w najszybszym czasie przesłała największą ilość prawidłowych odpowiedzi.

  8. Zwycięzca zostaje następnie poproszony o wpłatę symbolicznej sumy (25 złotych) na konto bankowe Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

  9. Po wysłaniu potwierdzenia wpłaty (na konkursowy adres e-mailowy), zwycięzca zostanie poproszony o przesłanie adresu pocztowego, na jaki otrzyma nagrody.

  10. Redakcja strony „Blood-Luna” zastrzega sobie prawo do zmian w regulaminie konkursu. 

Powitanie – powrót po przerwie

Po niespełna pół roku powróciliśmy na łamy internetu. Nowa forma graficzna jest w trakcie tworzenia i wkrótce ujrzycie Bibliotekę w zupełnie innej wersji niż dotychczas. Wybaczcie tymczasową szatę strony – to tylko chwilowa konieczność.

Wszystkie nasze dotychczasowe teksty przeczytać możecie w naszym Archiwum, które będziemy porządkować przez najbliższe tygodnie i tagować, aby można było wygodnie poruszać się po portalu. Póki co jednak do przeglądania artykułów zalecamy używać wyszukiwarki, która znajduje się w menu po prawej stronie. Za chwilowe prace budowlane przepraszamy – ale też: cierpliwość Czytelników zostanie wynagrodzona!

KONKURS 2014
“JESIENNY POWRÓT WAMPIRÓW”

Tymczasem na powitanie ogłaszamy konkurs z nagrodami – w którym zwycięzca będzie tylko jeden. Do wygrania jest pula nagród. Jutro opublikujemy dokładny regulamin. W konkursie mogą brać tylko osoby, które ukończyły 18. rok życia. 13 września zostanie ogłoszona lista pytań. Możliwość odpowiedzi na nie przypadnie tylko na weekend 13-14 września. Wyniki zostaną ogłoszone 15 września.

A oto nagrody, które otrzyma zwycięzca:

Nagrody konkursowe – Konkurs “Jesienny Powrót Wampirów” 2014

Nagrody konkursowe – Konkurs “Jesienny Powrót Wampirów” 2014

xoxo Gossip Girl

Only Lovers left alive (Tylko kochankowie przeżyją) | *(2)

Only Lovers left alive

(Tylko kochankowie przeżyją)

 

 

opis filmu Okładka
w przygotowaniu.

Only Lovers left alive

Informacje

Motywy

obsada

Data produkcji:
2013

Reżyseria:
Jim Jarmusch

Scenariusz:
Jim Jarmusch

Muzyka:
Jozef van Wissem
Sqürl

 

w przygotowaniu

 recenzja

Nieskończoność to pętla czasu, którą trudno zrozumieć. Możliwość życia „na wieki wieków”, a przy tym zachowania młodości na przemian fascynuje i przeraża. Chyba każdy dziś pragnie piękna i chce zachować swoją świeżość na zawsze. Jednocześnie jakże upiorną jawi się wizja życia bez końca, trwania przez dziesięciolecia w świecie, który coraz bardziej rozczarowuje. Jest jednak coś, co może pomóc przetrwać w tej konfiguracji i uczynić z niej pasjonującą podróż. Tylko jedno słowo, choć potrzeba do niego dwojga. Miłość.

 

Tylko kochankowie przeżyją” to jednak nie tylko kolejna opowieść o miłości, nietypowych kochankach i łączącym ich uczuciu. Nie jest to też film, z rodzaju tych, które zapierają dech w piersiach, by następnie załomotać naszym sercem, a za chwilę znów rzucić w otchłań bezdennej rozpaczy. Jeśli zgodzimy się po prostu chłonąć obraz i nade wszystko dźwięki to może być to dla nas udany seans, oraz – nie boję się tego napisać – głębokie przeżycie.

 

Każdy reżyser tworząc swoje filmy jednocześnie projektuje swój styl, po którym staje się rozpoznawalny. Jim Jarmusch, twórca m.in. „Coffee&Cigarets” bądź „Broken Flowers” ma zarówno swoich entuzjastów jak i przeciwników, jednak nie można mu odmówić pewnej szczególnej magii, którą – jak nikt inny – potrafi wpleść w fabuły swoich dzieł. Nie chodzi jednak o to, że po obejrzeniu jego filmów nasze życie diametralnie się zmienia, lecz na pewno zostajemy z pewnymi przemyśleniami w głowie, do których wracamy jeszcze długo później.

 

Kim są bohaterowie najnowszego filmu Jarmuscha? Kochankami. I wampirami. Mylnie jednak oceniać dzieło wyłącznie przez te pryzmaty, bowiem niewiele tu rozszarpanych kłami gardeł, plam krwi na podłodze, szaleństwa, krzyków, trzaskania drzwiami. Jest za to ogromne uczucie, które łączy pomimo upływu lat i ogromu zmian w otaczającym świecie. Adam (Tom Hiddleston) jest muzykiem i melancholikiem. Mieszka w Detroit w opuszczonej dzielnicy, kolekcjonuje stare gitary, otacza się sprzętem muzycznym z różnych epok i tworzy własne, nieprzeciętne utwory. Jego muzyka jest pełna smutku, jednak poruszająca i charakterystyczna. Co jakiś czas „wypuszcza” swoje utwory, nie podając jednak personaliów. Nie cierpi ludzi, nazywa ich „zombie”. Jego ukochana Eva (Tilda Swinton) mieszka w Tangerze, a jej mieszkanie przepełnione jest książkami we wszystkich językach świata. Pewnego wieczoru dzwoni do ukochanego by porozmawiać i dostrzega w jego zachowaniu coś dziwnego. Postanawia przyjechać do Detroit i osobiście pocieszyć Adama.

 

Niebawem kochankowie są już razem. Szczęśliwi, odizolowani, rozkoszujący się „dobrą krwią”, którą piją z kieliszków. Spożycie tego życiodajnego płynu jest dla nich największą rozkoszą, którą celebrują w pełnej ekstazie, na chwilę tracąc kontakt ze światem. Przez wieki wykształcili w sobie spokój, który każe z szacunkiem pić krew, miast rzucać się na nią jak spragnione zwierzę. Są piękni, zakochani, rozumieją się bez słów, jednak pomimo upływu czasu wciąż mają do siebie ogromny respekt. Nocą urządzają sobie przejażdżki samochodowe po wyludnionych dzielnicach Detroit, słuchają muzyki Adama, odwiedzają niesamowite miejsca, opowiadają sobie historie, a o świcie kładą się spać przytuleni, bezpieczni, zaspokojeni. Spokojny nurt wampirzego życia zostaje przerwany przyjazdem Avy, o której bohaterowie mieli wcześniej złe sny. Jak się okazało, obawy były słuszne…


„Tylko kochankowie przeżyją” to film szczególny w kolekcji kina wampirycznego. Brak tu motywów, do jakich przywykliśmy oglądając współczesne produkcje z nim związane. Nie ma zbuntowanych nastolatków, niesamowitych efektów specjalnych lub pogromców wampirów. Dostajemy za to fragment z życia istot, które obserwują świat od stuleci, a mimo to potrafią wciąż się nim zachwycić. Nie jest to jednak typowy zachwyt, lecz nostalgia, która miesza się ze smutkiem i fascynacją. Nad wszystkim przebija niezwykły związek pomiędzy parą wampirów, który tworzony na odległość zyskuje zupełnie nową jakość. Film to kolekcja pięknych zdjęć i obrazów, które oplata niesamowita ścieżka dźwiękowa. Mnie ta rzeczywistość wciągnęła. Sprawdźcie koniecznie jak będzie z Wami.

ozdobnik

Problem wampira | *(2)

Problem wampira

Autor: Prof. Tadeusz Gerstenkorn

Data: 19 lipca 2010

Źródło: katolickie.media.pl

Opowieści o wampirach spotykane są wśród różnych społeczeństw o różnym poziomie cywilizacyjnym i kulturalnym i przybierają często formę mitu, tj. relacji, niejednokrotnie z dawnych czasów, łączącej elementy rzeczywiste z fantastycznymi W sobotę 10 lipca br. w programie II Polskiego Radia została nadana w godz. 16:10-17:00 audycja pod znakomitą redakcją p. Hanny Marii Gizy, poruszająca problem wampira, z udziałem kilku osób profesjonalnie zajmujących się tym tematem. Zwykle z bardzo dużym zainteresowaniem wysłuchuję świetnie przygotowane audycje Pani Redaktor i, gdy tylko mogę, staram się nie ominąć i tych ciekawych radiowych pozycji. Tym razem nie byłem w pełni usatysfakcjonowany omawianym i dyskutowanym tematem i sam spróbowałem coś na ten modny obecnie, zwłaszcza w czasie kanikuły,  temat napisać. Nie jestem profesjonalistą od niezwykłych zjawisk, więc może i nieprofesjonaliści zechcą łaskawie na ten tekst spojrzeć. Rzecz ciekawa, że problemem wampira starają się zainteresować nawet uczniów nauczyciele. Niezwykłość zawsze była i jest przyciągająca. Stanowi atrakcyjny temat dla literatury, teatru i filmu. 

Spojrzenie na wampira

Opowieści o wampirach spotykane są wśród różnych społeczeństw o różnym poziomie cywilizacyjnym i kulturalnym i przybierają często formę mitu, tj. relacji, niejednokrotnie z dawnych czasów, łączącej elementy rzeczywiste z fantastycznymi. Ponieważ elementy fantastyczne, zgoła często przekraczające ludzką wyobraźnię, są w przypadku opowiadań o wampirach bardzo mocno akcentowane i rozpowszechnione, to nazwano ten mit (Charles Nodier) „najbardziej uniwersalnym spośród naszych przesądów. Jest ciekawe, że problemem wampira zajmowali się nawet znakomici pisarze, jak np. Aleksander Dumas, który widział w nim nawet prześladowczy charakter.
Wampir to skonstruowana pojęciowo i wyobrażeniowo postać, zwykle o odstraszającym wyglądzie, zbliżonym do atakującego, wściekłego zwierzęcia, najczęściej o męskich cechach; w baśniach i opowiadaniach ludowych przedstawiany jako upiór wysysający krew człowieka, powstający nocą z grobu trup. Wampirem określano także mężczyznę popełniającego morderstwo na tle seksualnym. Termin „wampir” przypadł także nietoperzowi, żyjącemu w Ameryce Środkowej i Południowej i żywiącemu się wyłącznie krwią upolowanych ssaków i ptaków.
Terminem pochodnym od wampira jest „wamp”, którym określa się kobietę zachowującą się w sposób uwodzicielsko-wyzywający i kreującą się na  kobietę demoniczną ( przypominającą w sposobie bycia zachowania i ubioru postać diabła). Dobrym przykładem jest Daisy – bohaterka powieści Reymonta pt. „Wampir”. Piękna, o bladej skórze i burzy rudych włosów, otoczona zapachem fiołków, uwodzi Zenona, który nie może oprzeć się jej wdziękowi. Kobieta ta potrafi przybierać różne postacie ( przyjmuje m.in. postać pantery) oraz znajdować się w różnych miejscach w tym samym czasie. Przekonać się o tym możemy już na samym początku książki, gdy Zenon wychodząc z seansu spirytystycznego spotyka Daisy na klatce schodowej, chociaż jest pewien, że w tym samym czasie śpi ona na kanapie na danym spotkaniu okultystycznym. Ciekawy jest fakt, iż tytułowy wampir nie żywi się krwią, nie zabija w sposób bezpośredni, fizyczny, natomiast zabija w Zenonie jego silną wolę, stara się panować nad jego duszą, praktycznie całkowicie go ubezwłasnowolnia. Przez nią główny bohater potrafi wałęsać się całymi dniami po ulicach Londynu, nie wiedząc w jakim celu, nie posiadając poczucia czasu. Daisy całkowicie zapanowuje nad umysłem Zenona, staje się dla niego jakby narkotykiem. Mężczyzna ten staje się od niej uzależniony, nie może przestać o niej myśleć, chociaż niejednokrotnie zostaje przed nią ostrzeżony przez swoich przyjaciół. W literaturze, a nawet w języku potocznym, przyjęło się nazywać ten typ kobiety „la femme fatale” (kobieta fatalna), przez co rozumie się kobietę przynoszącą zgubę, sprowadzającą nieszczęście, łamiącą karierę i życie mężczyzny. Jest to właściwie bardziej wysublimowana postać wampira,  którą określa się również terminem Kirke. Ma to przywołać wspomnienie czarodziejki Circe z wyspy Ajaja, która uwodziła Odysa, a towarzyszy jego zamieniła w świnie. Postać tę wykreował Homer w Odysei (10,210). Kobietę pociągającą ku sobie demonicznym czarem, a zwłaszcza głosem, nazywa się czasem syreną (tzw. syreni śpiew). 
Niektórzy badacze, jak np. Clire Leatherdale, omawiając znaną książkę Brama Stokera pt.  „Dracula” (opowieść o słynnym wampirze o tym nazwisku), twierdził, że „legendy o umarłych przychodzących pić krew ludzką znajdują się  prawie w każdej kulturze.
Wampir bywa przedstawiany jako uosobienie zła; posiadł tajemnicę nieśmiertelności, sam zaś śmiertelnie wyczerpuje swoje ofiary i chce nad nimi panować w sposób absolutny. W niektórych bajkach ludowych można spotkać taką wersję, że wampiry zaatakowały całe wsie, które prawie całe wymarły.
Tak więc, w opowiadaniach o wampirach łączą się pierwiastki folkloru ( kultury ludowej, obejmującej zwyczaje, obrzędy, wierzenia miejscowe), dziewiętnastowiecznej , romantycznej kultury, zwłaszcza popularnej, oraz dwudziestowiecznej tzw.  kultury masowej. Niejednokrotnie ta mieszanka wpływów powoduje, że niektóre utwory mają charakter kiczów literackich, tj utworów mało wartościowych, pozbawionych smaku artystycznego, łatwych jednak w odbiorze i skierowanych do bardzo przeciętnych, niewymagających odbiorców.

Wampir w literaturze

Niektórzy autorzy bardzo ostro i krytycznie wypowiadają się o tego typu literaturze. Na przykład Stanisław Lem, który sam pisał  powieści fantastyczne, określał opowieści kiczowate o wampirach następująco: „ W wypadku duchów i monstrów musi zawsze iść o wiarę z najniższego, dennego niejako regionu metafizyki, jakby jej śmietniska czy rynsztoku, ponieważ ten niesamowity żywioł  to nadprzyrodzoność zarazem wulgarna i zdziczała, tworzona przez bezładne wysypiska zabobonu, przesądu czy zgoła psychotycznego omamu”  (złudzenia, halucynacji). 
Wszakże byli także wybitni pisarze, którzy nawiązując do problemu wampiryzmu, tworzyli utwory wartościowe, ciekawe, które przeszły do historii literatury. W monografii Marii Janion pt. „Wampir. Biografia symboliczna” przytoczone są takie utwory, jak np. Johanna Wolfganga Goethego „ Narzeczona z Koryntu” ( przełożyła Wanda Markowska), George’a Byrona „Giaur” (przełożył Adam Mickiewicz) , Aleksandra K. Tołstoja „Rodzina wilkołaka”, Theophile’a Gautiera „Panna młoda z krainy snów”, Mikołaja (Nikołaja) Gogola „Wij”, Aleksandra Dumasa (ojca) „W  Karpatach”, Brama Stokera „Dracula”, Władysława Stanisława Rejmonta „Wampir”.
Jak daleko w dzieje sięga myśl zbliżona do pojęcia wampira, świadczy właśnie utwór Goethego, którego treść autor zaczerpnął z opowieści Flegona z Tralles z II w. Faktem jest, że głównym nurtem tego rodzaju opowiadań są opisy budzące raczej uczucia nieprzyjemne, a nawet odrazę. Trudno dociec, co skłaniało wielu autorów do zajmowania się takimi tematami. Może element niesamowitości i wywołania zgrozy, dreszczu strachu przed śmiercią?
Już od XVIII w. zastanawiano się nad pochodzeniem słowa wampir. Obok niego spotykamy takie słowa, jako synonimy, jak : upiór, wilkołak, strzyga, straszydło. Językoznawcy przytaczają różne uzasadnienia pojawienia się tych słów. Są i tacy, którzy doszukują się pochodzenia słowiańskiego tego słowa. Występuje ono w wielu językach europejskich.   W języku francuskim i angielskim mamy vampire, w niemieckim Wampir, we włoskim i hiszpańskim vampiro, w rosyjskim wampir. Żadne nie przysparza miłych doznań i wrażeń. 
Jest ciekawe, że nawet pisarze o bardzo wyrobionym guście literackim skierowywali swą uwagę także na temat wampiryzmu. Adam Mickiewicz żywił przekonanie o słowiańskim rodowodzie wampirów. W prelekcjach wygłaszanych w Paryżu w Collège de France w roku 1841 kilkakrotnie z naciskiem podkreślał, że każdemu ludowi właściwy jest pewien znamienny zasób wierzeń, np. u Celtów to wiara w istnienie ludzi obdarzonych „drugim wzrokiem”, u Germanów – jasnowidztwo , a u Słowian – wampiryzm. Pisał: „wiara w upiory wyszła z łona ludu słowiańskiego, rozszerzyła się u Germanów i u Celtów, ślady jej spotyka się nawet u Rzymian. Są dowody, że wszystkie baśnie o upiorach mają wspólny początek, że pochodzą od ludów Słowiańskich” (VIII, 186). W dalszym wywodzie Mickiewicz przypomniał , że u Słowian panuje kult duchów , że „przyzywa się tam duchy zmarłych , a ze wszystkich świąt słowiańskich największym, najbardziej uroczystym było święto Dziadów” (XI, 119-120). Wiara w upiory była wiarą w osobowość duchów, w „udzielny byt duchów po śmierci” (XI, 119). Mickiewicz podjął się wytłumaczenia swoim słuchaczom, kto to jest upiór, jakkolwiek było to zadanie trudne. Upiór bowiem, „to zjawisko ludzkie i przyrodzone, ale niezwykłe i niepodobne do wytłumaczenia rozumem”(VIII, 186). Wiara w upiory była wiarą w osobowość duchów, w „udzielny byt duchów po śmierci” (XI, 119). Mickiewicz odwoływał się do wierzeń ludowych. Korzystał z rozprawki Jana Wagilewicza (Dalibora) „ O upiorach i wiedźmach” z 1840 r. Twierdził on, że upiory są dwuduszne i dwusercowe, przyjazno-żywiołowe człowiekowi, ale też przeciwno-żywiołowe z naturą diabelską i chłodną. Tę dwoistość natury widać w wampirycznej „pieśni szatańskiej” Kondrada z III cz. „Dziadów”, gdzie można zauważyć rozdwojenie duszy Konrada-poety. Pieśń była wytworem jego duszy „ szatańskiej”, „pogańskiej” , „prasłowiańskiej”. 

Wampir w kulturze ludowej

Jak w ludowym odczuciu bronić się przed wampirami? Tylko spalenie zabija naprawdę wampiry. W powieści Kinga „Miasteczko Salem” krzyż jest postrachem wampirów, dlatego, że spojona w nim wiara daje siłę wyznawcom i pogromcom. Na obrazie Réné de Moraine’a pt. „Egzekucja wampira” przedstawiony jest stary rytuał magiczny polegający na ucięciu głowy trupa – rzekomego wampira – i przebicie go kołkiem. Jeśli wampir dalej ukazywał się we wsi – według mniemań ludu – to zwłoki spalano jako ostateczny i rzekomo radykalny sposób pozbycia się jego szkodliwej działalności. 
Według ludowych poglądów upiory i wiedźmy rozpoznać można po bladej i wychudłej twarzy, oczach płomiennych i błyszczących jak żar, dłoniach jakby porosłych mchem. Podobnie informował swych słuchaczy Mickiewicz w Paryżu, powołując się przy tym na poemat angielskiego pisarza Maturina pt. „Melmoth”. Niektórzy pisarze nadają wampirowi postać nietoperza lub wilka.  Stoker w  powieści pt. „Dracula”  kreuje z wyjątkowym upodobaniem postać hrabiego jako wampira żywiącego się krwią ludzką, zamieszkującego w starym zamczysku w Karpatach w Transylwanii. Upiór jest  bardzo blady, ma „ostre, białe zęby, wystające spod warg, których niezwykła czerwień wskazuje na zadziwiającą u mężczyzny w jego wieku siłę witalną”. Na żer wychodzi tylko po zachodzi słońca, ponieważ w czasie dnia śpi. Jest nieśmiertelny, odmładza się pijąc krew. Hrabia Dracula potrafi przyjmować różne postacie,  np. ogromnego nietoperza, trzepocącego skrzydłami,  pod  którego postacią atakuje śpiącą w pokoju Lucy, gryząc ją w szyję, pijąc jej krew i pozostawiając ślad ugryzienia. Po pewnym czasie Lucy sama zostaje zamieniona w wampira i  zaczyna żywić się krwią dzieci. 

Wampir i teatr

Prawdopodobnie niesamowitość wyobrażeniowa wampira była powodem zainteresowań literackich wielu twórców literatury i teatru. Dla literackiej opinii Europy twórcą wampira był Byron. Jak pisano: „wampir swoja przerażającą miłością straszyć będzie we śnie wszystkie kobiety”. Tworzono nawet melodramaty, tj. utwory dramatyczne z muzyką (pierwszy już w 1820 r. ). W Polsce grano „ Wampira”  Byrona jako „Upiora” po raz pierwszy w Warszawie w 1821 r. oraz wydano go drukiem. Oczywiście tego rodzaju sztuki robiły wrażenie – jak pisano – na warszawskiej parterowej publiczności, która podobnie jak paryska przepadała za sztukami bulwarowymi. Nawet Aleksander Dumas stworzył własną adaptacje sztuki Nodiera , którą wystawiono w 1851 r. w Paryżu. 

Problem moralny

Sądzę, że problem wampira i wampiryzmu może i powinien być dyskutowany tylko w aspekcie walki dobra ze złem. Samo delektowanie się postawą wampira, jego obrzydliwymi, nieludzkimi zachowaniami, może zniekształcić psychikę człowieka i skłonić go do wykonywania czynów zbrodniczych. Przykładów tego nie potrzeba daleko szukać. Dość często słyszy się o poważnych, nawet zbrodniczych, występkach młodych ludzi, urzeczonych makabrycznym filmem-horrorem, sensacyjnym-thrillerem lub  wiadomościami o aktach przestępczych podanych w telewizji lub w Internecie. Z tego powodu powinniśmy zastanowić się wspólnie, w szkole, w domu, w kręgu przyjaciół, jaką wartość moralną wnosi.

Kobiece wampiry w literaturze grozy | *

Kobiece wampiry w literaturze grozy

Autor: Magda Drabikowska (Morgaina)

Źródło: horror.com.pl

 

Wszystkim wiadomo, kim jest wampir. A kim jest wampir żeński? Oczywiście – krwiożerczą, bardzo erotyczną i śmiertelnie niebezpieczną istotą. Jak ją nazwać? Wampirzyca – ma wyraźny wydźwięk pejoratywny, jak czarownica – akcentuje negatywną, zwierzęcą naturę – znaczy: samica wampira. 

Nieco lepiej brzmi stosowana przez Andrzeja Sapkowskiego wampirka, choć także temu określeniu czegoś brakuje. Można by jeszcze utworzyć sztucznie słowa wampira czy wampirina, co brzmi już skończenie głupio i dziwacznie. Niestety język polski nie jest łaskawy dla niezależnych istot kobiecych, a pierwszymi były boginie i ich kapłanki, matriarchalne królowe, wojowniczki (np. u Celtów) i żeńskie wampiry. 

Ostatnio coraz częściej zwraca się uwagę na to, jak wiele wspólnego ma postać – albo figura – wampira z dyskusją dotyczącą problematyki płci. W krajach Zachodu w ogóle literatura grozy analizowana jest najczęściej z punktu widzenia najmodniejszych metodologii badawczych – gender studies i teorii queer, zajmującej się problematyką płci kulturowej. 

Ciekawie więc byłoby rzucić okiem na historię funkcjonowania motywu wampira w literaturze z perspektywy problemu kobiety i kobiecości. 

Interesujące, że kiedy w starożytności pojawia się wampir, jest to bardzo często wampir kobiecy, czy raczej jego bezpośrednia przodkini. 

W mitologii hinduistycznej najbardziej krwawą Boginią jest Kali. Boją się jej nawet ciemne moce, zwłaszcza demony, po tym, jak zwyciężyła potężnego Raktaviję. Demon ten zdawał się był nietykalny, ponieważ gdy na ziemię spadała kropla jego krwi, odradzał się z niej po tysiąckroć. Ale Kali znalazła na niego sposób. Uniosła Raktaviję w powietrze, przebiła włócznią… i spijała spływającą krew. Od tej pory Bogini jest wiecznie spragniona krwi demonów i wszelkich innych istot. 

Za jej godną towarzyszkę można uznać babilońską Lilith, która za pośrednictwem Mezopotanii zadomowiła się w kulturze żydowskiej. Miała być pierwszą żoną Adama – stąd nie ma powodu, by darzyć sympatią Ewę i jej potomków. Uznaje się ją za nocnego demona, matkę wszystkich podejrzanych istot. Jej żądza jest nienasycona – a ona sama – śmiertelnie niebezpieczna. Szczególnie chętnie zabija małe dzieci i opętuje mężczyzn. Jest więc rewersem żeńskości podporządkowanej mężczyźnie, opiekuńczej żony i matki. Jedną z jej ulubionych rozrywek jest wysysanie krwi… 

Lilith – uważana za archetyp wampira, antycypuje jednocześnie swoją postawą kobietę wyzwoloną, niepodległą mężczyźnie, a z drugiej strony – groźną femme fatale. 

Świat grecki stworzył empuzy i lamie – kobiece demony wysysające krew ze swoich uśpionych kochanków. Ważne, że mogą one, podobnie jak znane nam z literatury wampiry, przybierać postać zwierzęcą. Podobną naturę miały larwy i rzymskie lemury – tragicznie zmarli, którzy powracali z za światów, by dręczyć żywych; opisywane jako istoty o niezwykle bladej i ściągniętej twarzy. 

W literaturze pojawiają się w Metamorfozach Apulejusza, gdzie o północy, nadludzką siłą wyważając drzwi, dwie mordercze lamie wytaczają krew z podróżnego – co prawda przy użyciu miecza, a nie zębów. 

W opowiadaniach Petroniusza i Lukana pojawiają się strzygi, czarownice nocne złaknione krwi, zwłaszcza dziecięcej. Podobnie wiele wspólnego z wampirem mają szalone Bachantki z orszaku Dionizosa, rozszarpujące ludzi na strzępy. 

W średniowieczu mit wampira znany jest w całej Europie (i nie tylko), co poświadczają choćby ówczesne kroniki. Skandynawia, Anglia, Francja, Włochy – a przede wszystkim Słowiańszczyzna (wampir to przecież wstrętna myśl słowiańska) oraz Węgry i Rumunia, zwłaszcza Transylwania, tradycyjna ziemia wampirów od czasów Draculi Brama Stokera. O ile wszędzie mieszkańcy wsi mogą wymienić, jakie warunki musi spełnić człowiek, by po śmierci stać się wampirem – o tyle w Rumunii lista potencjalnych upiorów jest wyjątkowo długa. A anty wampiryczne rytuały praktykowane były jeszcze w XX wieku. 

Należy wspomnieć, że to na Węgrzech mieszkała utrwalona w historii i legendzie pani na Czachticach, krwawa grafka Ersebet Bathory. 

To na tym żeńskim wampirze miał się przede wszystkim wzorować, jak twierdzi Maria Janion, Bram Stoker, który od Vlada Tepesa zapożyczył dla swojego bohatera niewiele więcej niż przydomek. Zaświadczać to mają niepublikowane notatki autora Draculi. 

W literaturze wampir na dobre zadomowił się od czasów romantyzmu, który zwrócił uwagę na ludowe opowieści i rytuały, z którymi poprzednia epoki rozprawiła się nazywając je nowo utworzonym pojęciem: przesąd. Pierwszym stricte literackim upiorem znów jest kobieta, Narzeczona z Koryntu, tytułowa bohaterka pochodzącej z 1974 roku ballady Johanna Wolfganga Goethe'go. W tym tekście wampir jednoznacznie kojarzony jest z pogaństwem i nienasyceniem erotycznym – co wykorzystane zostanie w późniejszych realizacjach motywu, gdzie do walki z nim będą stawać pogromcy uzbrojeni w krzyż i hostię, zobligowani do pokonania nie tylko mrocznej istoty, lecz także, a może przede wszystkim, własnych namiętności. Jak lord Artur Holmwood, gdy na cmentarzu staje przed nim Lucy Westerna jako wampirzyca, niezwykle piękna i ponętna, mówiąca ze zmysłowym uśmiechem: 

Moje ramiona spragnione są ciebie… Chodź, spocznijmy razem. 

Bohaterka Goethe'go jest umarłą, która wraca z zaświatów po obiecanego narzeczonego, dla którego miłosna przysięga staje się wyrokiem śmierci. Wampirka nie poprzestanie jednak na nim jednym, i obiecuje sobie krwawe żniwo wśród korynckiej młodzieży. Jej żądaniem skierowanym do matki-chrześcijanki jest wyprawienie umarłym pogańskiego pogrzebu: 

Stos żałobny przygotuj nam z drzewa, 
Otwórz wieko mej maleńkiej chatki, 
Rzuć w płomienie kochanków. Tak trzeba. 
Gdy iskry fruną wokół, 
Gdy się rozżarzy popiół, 
Ulecimy w starych bogów nieba.
 

Oczywiście najbardziej znanym wampirem kobiecym jest Carmilla stworzona przez Josepha Sheridana le Fanu, o której napisano już obszerne tomy. Przypomę tylko, za Marią Janion, że tytułowa bohaterka dokonuje podwójnego przekroczenia roli przypisanej kobiecie w świecie wiktoriańskim – jest aktywna erotycznie (a namiętna kobieta to "coś chorobliwego") i przełamuje tabu miłości homoseksualnej. 

Oczywiście jako taka musi zostać unicestwiona przez odważnych mężczyzn, którzy odetną jej głowę i wbiją kołek w serce. Analogiczny koniec spotka zwampiryzowaną Lucy – dopóki była niewinną i bezradną ofiarą, dzielni chłopcy sami z siebie oddawali jej swoją krew. Gdy przychodzi po nią świadoma własnych pragnień i pożądania, jakie wywołuje, – ci, którzy ją wielbili, teraz zabijają. 

Nie zmienia to faktu, że osobą stojącą na przeciwnym biegunie do Draculi, jego najniebezpieczniejszym przeciwnikiem, jest Mina – ale to kobieta doskonała, bo kryjąca swój kobiecy świat za fasadą ścisłego, "męskiego" rozumu. 

Dlatego Klarymonda, gautierowska Panna młoda z kraina snów, jest wampirem a jednocześnie kurtyzaną. Jej kochankowie mieli ginąć w tajemniczy sposób, a ona sama umierała po wielokroć. Żeby jeszcze bardziej podkreślić wampirzą przekorność, jej ofiarą czyni autor młodego księdza. Romuald, nawet po wyzwoleniu, będzie do końca życia pamiętał o Klarymondzie, podobnie jak Laura będzie wspominać Carmillę 

Podobnie ma się rzecz z modernistyczną wampirką. 

Tytułowa bohaterką opowiadania Paula Heyse'ego Piękna Abigail, zimna i beznamiętna dziewczyna, jako wampir emanuje seksualnością. Niegdyś nieśmiała, teraz zakrada się w środku nocy do pokoju dawnego wielbiciela, i wyznaje mu miłość. Przedstawiona jest w duchu modernistycznego mizoginizmu – kobieta jako piękne zwierzę, wyraźnie animalizowana w opisie. Od początku laitmotivem jest obraz pięknych, białych ramion Abigail, które w końcowej scenie zacisną się jak węże wokół szyi ofiary. Jeszcze wyraźniej widać to na przykładzie przybierającej postać pająka Clarimonde, bohaterki opowiadania Pająk Hannsa Heinza Ewersa. 

Modelowymi wręcz przykładami łączenia w tamtej epoce wampiryzmu z kobiecą seksualnością w obrazy pełne lęku i negacji jest niewiasta z Przemian wampira Charlesa Baudelaire'a czy Daisy z Wampira Władysława Stanisława Reymonta – femme fatale, topos stworzony przez mężczyzn odrzucających kobiecą seksualność. Nie bez znaczenia jest fakt, że to właśnie w Młodej Polsce Stanisław Przybyszewski propagował na kartach Dzieci szatana szaloną teorię, jakoby wartościowy związek mężczyzna mógł stworzyć tylko z dziewicą. 

Oczywiście przykłady można by dalej mnożyć w nieskończoność, ale już nawet kilka wybranych wyraźnie pokazuje wątpliwą ewolucję żeńskiego wampira od istoty boskiej do rządzącej się "najniższymi" instynktami, której mężczyzna musi, jak czarownicy, zapewnić odkupienie w śmierci. 

W literaturze najnowszej ów zbudowany na strachu przed kobiecą siłą wizerunek zaczyna się zmieniać. Niestety, nie powstały, póki co, sylwetki tak wyraziste i dzieła tak doskonałe, by raz i na zawsze wyprzeć zdezaktualizowany, wiktoriańsko-młodopolski stereotyp.

Phlegon z Tralles – Upiorna miłość | *

Streszczenie Okładka
Nowela Flegona z Tralles to historia pewnej dziewczyny z dobrego greckiego domu, Filinnion, która żyje w IV wieku p.n.e. w ateńskiej kolonii, Amfipolis, położonej w Macedonii Środkowej (obecnie Grecja). Filinnion zakochuje się w Machatesie, którego ojciec przyjaźni się z rodziną Filinnion, a który gości w ich domu przez krótki czas. Nie wyznaje jednak miłości Machatesowi, ani nie przyznaje się do swojego uczucia przed rodzicami. Ojciec wkrótce wydaje ją za mąż za jednego z wodzów wojsk Aleksandra Wielkiego. Z powodu nieszczęśliwego małżeństwa bez miłości Filinnion umiera. Pół roku po jej pochówku do Amfipolis ponownie przybywa Machates – ze względu jednak na długą drogę i późną porę, rodzice nie wyznają mu smutnej wieści o śmierci ich córki. Machates, wysłany do pokoju gościnnego, po kolacji zostaje odwiedzony przez dziewczynę w białej sukni i niesamowicie żywych oczach, która przedstawia się jako Filinnion i wyznaje mu całą swoją miłość, zaznaczając, że przyszła w tajemnicy przed rodzicami. Spędzają razem namiętną noc i wymieniają się "narzeczeńskimi" podarkami. Filinnion daje Machatesowi złoty pierścień, Machates także obdarowuje narzeczoną. Następna noc przebiega podobnie, jednakże kochanków podgląda dawna niańka Filinnion, która powiadamia niezwłocznie rodziców. Chcąc poznać prawdę, rodzice pytają Machatesa o jego kochankę. Młodzieniec nie wierzy, że nawiedziła go zmarła dziewczyna, choć złoty pierścień faktycznie okazuje się rodzinną pamiątką. Gdy w nocy Filinnion przybywa, Machates zwołuje dyskretnie gospodarzy domu. Ci z przerażeniem i szczęściem widzą, że ich zmarła córeczka powróciła. Filinnion mówi im, że ich ciekawość zostanie ukarana jej ponowną śmiercią – gdyż sprzeciwiają się oni decyzjom bogów – i przemienia się piękna dziewczyna w rozkładające zwłoki. Grób Filinion okazał się pusty, zaś Machates wkrótce popełnia samobójstwo.

Flegon z Tralles O dziwach Book of Marvels (138)

O autorze

Flegon z Tralles w Karii obok Lidii (II wiek n.e.) to grecki pisarz i historyk, tworzący za czasów ubóstwionego, rzymskiego cesarza Hadriana – sprawującego rządy przed wyparciem starych tradycji politeistycznych przez chrześcijaństwo; cesarz Hadrian obdarzył Flegona łaską i wyzwolił ze stanu niewolniczego (Flegon jest tzw. wyzwoleńcem).

Biografia w pigułce: W przygotowaniu.

Informacje

Motywy

Spis treści

Powstanie utworu: ok. 138

Pierwsze wydania: ?

Pierwsze polskie wydania: ?

Dostępne polskie wydanie: 1950

  • upiorna narzeczona
  • kobieta-upiór w białej sukni
  • pobożność antyczna (Filinnion wysłana przez bogów)
  • niespełniona miłość
  • wyższe warstwy społeczne
  • wymiana podarunków z narzeczoną-wampirzycą
  • śmierć (samobójstwo) kochanka
  • czas akcji: czasy Aleksandra Wielkiego (IV wiek p.n.e.)
  • miejsce akcji: miasto Amfipolis – dom rodzinny Filinnion, teatr miejski i cmentarz

Utwór nie jest podzielony na części.

Początek tekstu jest odtworzony na podstawie komentarzy Proklosa do Państwa Platona (V w. n.e.).

recenzja

W przygotowaniu.

Opracowanie

Flegon z Tralles około 138 roku n.e. stworzył dzieło paraksograficzne Περὶ θαυμασίων (czyt. Peri thaumasiōn), które dostępne jest w całości w języku angielskim (Book of Marvels, 1997) oraz niemieckim (Das Buch der Wunder, 2002), a które niestety nie doczekało się jeszcze polskojęzycznej wersji, niemniej jego tytuł brzmi dosłownie "O dziwach" czy też "O cudownych historiach". Zbiór ten w całości poświęcony jest różnorodnym historiom nadprzyrodzonym, opisującym takie "dziwy" jak spotkania z duchami, centaurami, hermafrodytami etc. Umieszczona w tym zbiorze nowela o Machatesie i Filinnion miała być – tak jak pozostałe cudowne opowieści – oparta o prawdziwe relacje, a jej autentyczność ma podkreślać forma listu. Jak podaje S. Hammer, miłość Machatesa i Filinnion była inspiracją dla J. W. Goethego do napisania Narzeczonej z Koryntu z 1797 roku. Później czerpali z niej także Washington Irving (Adventure of a German Student, 1824), a także Théophile Gautier (La Morte amoureuse, 1836). Hiszpańscy badacze, A. Fernández oraz F. Jurado odnajdują wątki z noweli Flegona również w twórczości M. Schwoba (Béatrice, Septima) oraz E. A. Poego, gdyż w Berenice czy Ligei również miłość jest mocą, która wyprowadza umarłe kobiety z ich grobów, chociaż w odmienny niż w oryginale sposób (Filinnion prowadzi jej własna wola oraz wola bogów, zaś bohaterki Poego są wzywane przez swoich żyjących kochanków).

Bibliografia

Collison-Morley Lacy, Greek and Roman Ghost Stories, London-Oxford 1912, s. 65-71.

Fernández Ana González-Rivas, Jurado Francisco García, Death and Love in Poe's and Schwob's Readings of the Classics, "CLCWeb: Comparative Literature and Culture", 2008, t. 10, z. 4 [wersja elektroniczna].

Hammer Seweryn, Wstęp [w:] Nowele greckie w wyborze, tłum. S. Hammer, oprac. K. Kumaniecki, Warszawa 1950, s. 5-32.

Phlegon z Tralles, Upiorna miłość [w:] Nowele greckie w wyborze, op. cit., s. 147-151.

Wilde Oscar – Ballada o więzieniu w Reading | *

(1854-1900)     irlandzki poeta, prozaik, dramatopisarz i filolog klasyczny,   skazany na ciężkie roboty w więzieniu za swój homoseksualizm.

 

Ballada o więzieniu w Reading
 
 

oryg. "The Ballad Of Reading Gaol" fragmenty

tłum. Adam Włodek

z rodziału I

Nie nosił już munduru szkarłatnego,     Czerwieni było dosyć w krwi i winie. I krwią, i winem miał splamione ręce,     Gdy go pojmali po tym strasznym czynie:     Swą ukochaną, w jej własnym posłaniu,     Zabił w nagłego szaleństwa godzinie.

z rozdziału V

A jednak, choć nam i Głód, i Pragnienie     Wiją się w trzewiach jak dwie wściekłe żmije,     Nie o więziennej strawie wciąż myślimy,     Tutaj się w większym udręczeniu żyje:     W strachu, że kamień za dnia podżwignięty     W nocy ogromem swym serce zabije.

I w każdym sercu ciągła noc panuje,     I w każdej celi półmrok stale gości,     Rwiemy powrozy, kręcimy korbami,     Każdy w swojego Piekła samotności;     Mocniej, niż dźwięki mosiężnego dzwonu,     Cisza przyprawia nas o lęku mdłości.

W tę ciszę żaden ludzki głos nie wstąpi     I nie objawi się łagodnym słowem,     Oko strażnika w otworze judasza     Jest bezlitosne i bezosobowe;     Tak, zapomniani przez świat, niszczejemy     Z duszą i ciałem w martwocie grobowej.

Tak w zardzewiałych Żywota łańcuchach     Gnijemy wszyscy, pełni upodlenia:     Ten i ów zaklnie, ten i ów zapłacze,     A jeszcze inny – w niemowę się zmienia;     Ale odwieczna Bożych Praw łaskawość Potrafi skruszyć te serca z kamienia.

* * *

I ten, co z pręgą czerwoną na szyi,     Z czystością oczu już znieruchomiałych,     Czeka na święte Ręce, które tylu     Złoczyńcom drogę do Raju wskazały – Też się doczeka, bowiem Pan nie gardzi     Płynącym z serca żalem doskonałym.

Człowiek w purpurze, twardy rzecznik Prawa,     Dał mu łaskawie życia trzy tygodnie,     Krótkie tygodnie trzy, by swoją duszę Zdołał do ładu doprowadzić godnie,     By mógł oczyścić z krwi najmniejszej plamki     Te ręce, które popełniły zbrodnię.

Więc on własnymi najkrwawszymi łzami     Oczyścił ręce, któe stal dzierżyły:     Krew się jedynie krwią wymazać daje,     A łzy są po to, by duszę leczyły     I by czerwone znamię Kainowe     W białe Chrystusa godło przemieniły.

 

 

Son of Darkness. To Die For II (Syn ciemności) | *(2)

Son of Darkness. To Die For II

(Syn ciemności)

 

opis filmu Okładka
Prochy Vlada trafiają do laboratorium, gdzie nieostrożna asystentka zacina się w palec i upuszcza nieco krwi. W pomieszczeniu następuje eksplozja, a szczątki wampira znikają w tajemniczych okolicznościach… Reaktywuje się jako Max Schreck, przystojny lekarz pracujący w mieścinie na prowincji USA. Pewnego dnia zgłasza się do niego Nina, której syn – Tyler – zapadł na dziwną chorobę. Dziecko jest jednak adoptowanym potomkiem Kate i Maxa, a jego ojciec (trzymający oczywiście wszystko w tajemnicy przed Niną) domyśla się, że malec potrzebuje po prostu ludzkiej krwi.

Blood Luna Son of Darkness To Die For II - Syn Ciemności 1991

Informacje

Motywy

obsada

Data produkcji:
1991

Reżyseria:
David Price

Scenariusz:
Leslie King

Muzyka:
Mark McKenzie

  • Max Schreck
  • dziecko-wampir

Rosalind Allen - Nina
Steve Bond - Tom
Scott Jacoby - Martin
Michael Praed - Max Schreck
Jay Underwood - Danny
Amanda Wyss - Cellia
Remy O'Neill - Jane
I inni…

 recenzja

            Minęły trzy lata i Leslie King postanowił “wskrzesić” na rzecz kina opowieść o romantycznym Vladzie… przy okazji jeszcze, do towarzystwa dodając mu garść postaci z pierwszego filmu. Akcja przenosi się jednak w rejony graniczące z leśnymi ostępami, co pewnie miało tłumaczyć obecność… Robin Hooda w obsadzie. A to jeszcze nie koniec niespodzianek. Panie i panowie – oto arcydzieło hollywoodzkiej ekwilibrystyki absurdami, Syn ciemności!

            Prochy Vlada trafiają do laboratorium, gdzie nieostrożna asystentka zacina się w palec i upuszcza nieco krwi. W pomieszczeniu następuje eksplozja, a szczątki wampira znikają w tajemniczych okolicznościach… Reaktywuje się jako Max Schreck (ych, te mało subtelne aluzje…), przystojny lekarz pracujący w mieścinie na prowincji USA. Pewnego dnia zgłasza się do niego Nina, której syn – Tyler – zapadł na dziwną chorobę. Dziecko jest jednak adoptowanym potomkiem Kate i Maxa, a jego ojciec (trzymający oczywiście wszystko w tajemnicy przed Niną) domyśla się, że malec potrzebuje po prostu ludzkiej krwi. Rozkochuje w sobie jego zastępczą matkę, a jej brat – wraz z którym prowadzi mały pensjonat – ulega wpływom pięknej Celii. Zarówno ona, jak i towarzyszący jej Tom (kolejne postaci obecne w pierwszym filmie) pozostają w konflikcie z Maxem, zabraniającym obojgu „polowania” na swym terytorium. Tom planuje nawet porwanie Niny i dziecka – tymczasem do miasteczka zmierza już Martin, chłopak Kate, rozpoznający w programie TV naszyjnik należący do jego byłej dziewczyny – i zdeterminowany aby stawić czoło swemu dawnemu przeciwnikowi.

            Trudno było w tym wypadku oczekiwać cudu (sequela lepszego od oryginalnego filmu) – i taki rzecz jasna nie nastąpił. W rolę Maxa – Vlada wcielił się tym razem Michael Praed. Starszym widzom na dźwięk tego nazwiska coś może zaświtać – tak, dokładnie, pierwszy odtwórca roli Robina z Sherwood w brytyjskim serialu TV z lat 80-tych. Do dziś mam w pamięci czołówkę tego cyklu, ze znakomitym motywem zespołu Clannad J. Cóż, minęło kilka lat, Praed w sumie starał się tu jak mógł, ale nie wzniósł miałkości fabuły (i swej postaci) na wyższy poziom. Po raz kolejny obcujemy z brakiem dramatyzmu, efektów specjalnych też już znacznie mniej, zabawa ze schematami i drętwe dialogi. A postacie tak przecież niebanalnie wykreowanej w oryginale Celii, jak i Toma, chwilami trącą komiksami Marvela – tylko czekałem, aż skądś wyskoczy uzbrojony w osikowe kołki Blade :P. Debiutujący Synem Ciemności David Price z trudem poradził sobie z absurdalnością scenariusza (postaci unicestwione w pierwszej części powracają, po to tylko, aby… nie będę spoilerować), jednak ostateczne wykonanie tej produkcji ani grzeje, ani ziębi. Przeciętniak ery VHS – jak i część pierwsza.

ozdobnik

Rozbawione i pełne seksu wampiry podbijają popkulturę | *

Rozbawione i pełne seksu wampiry podbijają popkulturę

Data: 18.08.2010

Autor: Lucjan Strzyga

Źródło: polskatimes.pl

Kto dziś, u progu XXI wieku, jest symbolem seksu i radości życia? Wampir. Ale nie taki, którego znamy z "Drakuli" Brama Stockera. Tamten, królujący dotąd na popkulturowych marginesach był ponurakiem stroniącym od słońca, sypiającym w trumnie, lubującym się w cmentarzach i uganiającym się za krwią przedstawicieli homo sapiens – słowem: reprezentował to, czego dzisiejsza cywilizacja witalności po prostu nie znosi. Wampir nowej generacji to seksualny kusiciel o radosnej naturze, zamiast trumny wybierający sport i zabawę. A przy okazji inspirujący kulturę, biznes i modę.Dowód. Oto na okładce najnowszego magazynu "Rolling Stone" pojawiły się właśnie takie unowocześnione wampiry. Zrzuciły ciuszki, upozowały się w erotyczne trio, dla zachowania pozorów spryskały czerwoną farbą imitującą krew. "Są seksy, gorący i nieśmiertelni" – wyjaśniają twórcy amerykańskiego periodyku, tłumacząc owo popkulturowe wywyższenie. To, co jeszcze niedawno mogłoby wywołać protesty, dziś nikogo już nie szokuje. Co dowodzi, że wampiry nowej generacji na stałe znalazły miejsce w sercach żądnej coraz bardziej wyrafinowanej rozrywki ludzkości. 

Wyjaśnijmy od razu, że okładkowi krwiopijcy nie są przypadkowi. To Alexander Skarsgard, Anna Paquin i Stephen Moyer, gwiazdy serialowego wampirzego superhitu "Czysta krew", który od dwóch sezonów (w Stanach zaczął się właśnie trzeci) nie schodzi z list najczęściej wybieranych produkcji na świecie.

To dzięki nim szefowie HBO z radością obserwują swoje rosnące bankowe konta, a widzowie regularnie dostają dawkę przygodowych emocji (do tej pory otrzymał dwie nominacje do Złotych Globów). Szczególnie za oceanem bohaterowie "Czystej krwi" mają status współczesnych herosów kina. 34-letni Skarsgard został wręcz uznany za symbol seksualności XXI wieku, mimo że nie ukrywa, że w równym stopniu kręcą go dziewczyny co mężczyźni. "Nie jestem pruderyjny – deklaruje metroseksualny Szwed – jak trzeba będzie, mogę być gejem, ale Lady Gagi też z łóżka nie wyrzucę". Słowem, doskonale pasuje do wizerunku nowoczesnego wampira. 

Nowo powstałe skojarzenie wampir – seks dobrze wyjaśnia Stephen Moyer, jego kolega z okładki "Rolling Stone": "Wampiry wysysają krew przez otwór w szyi, dziurkę, której wcześniej nie było. To rodzaj rozdziewiczenia, przerwania błony, wywoływania krwawienia i picia dziewiczej krwi. Jest w tym coś ostrego, kieł, który penetruje i wnika wewnątrz. I dlatego ma seksualny wydźwięk" – wywodzi aktor w wywiadzie. Trochę to pokrętne, ale – przyznajmy – chwytliwe. Wtóruje mu Alan Ball, jeden z twórców serialu: "Ludzie chcą się bawić i uprawiać seks, a wampiry doskonale pasują do takiego wizerunku". 
Metamorfoza wampirów w seksidoli dokonywała się w ciągu kilkunastu ostatnich lat, ale największe zasługi na tym polu ma amerykańska pisarka Charlaine Harris, która od dekady obdarowuje bliźnich powieściami z serii "Southern Vampire Mysteries" (na ich podstawie powstaje serial "Czysta krew"). To właśnie Harris wpadła na pomysł, aby pogodzić żyjących od wieków w niezgodzie ludzi i wampiry. Otóż podarowała tym ostatnim syntetyczną krew wynalezioną przez Japończyków. Od kiedy wampiry mogą siorbać swój ulubiony napitek z puszek, niczym coca-colę, mają więcej czasu na zabawę. A że nie stronią od seksu, staje się on jednym z motorów ich działań. 

Do serialowej "Czystej krwi" wybrano zatem urodziwych aktorów, którzy z powodzeniem podejmują się misji rehabilitacji wampirzego rodu i którzy dziś prężą się na okładce "Rolling Stone". To oni zapraszają nas do "lepszego" świata, gdzie nie istnieją śmierć (Bill Compton, grany w filmie przez Stephena Moyera, ma – bagatela – 173 lata) i inne typowe dla ludzi nieszczęścia. Panuje zaś braterski duch, swoboda, a czasem nawet chęć do pracy, jak w przypadku Erika Northama (Alexander Skarsgard), który choć jest stary i z bogatą przeszłością wikinga, z pasją prowadzi bar dla wampirów Fangtasia. 

Kto dziś, u progu XXI wieku, jest symbolem seksu i radości życia? Wampir. Ale nie taki, którego znamy z "Drakuli" Brama Stockera. Tamten, królujący dotąd na popkulturowych marginesach był ponurakiem stroniącym od słońca, sypiającym w trumnie, lubującym się w cmentarzach i uganiającym się za krwią przedstawicieli homo sapiens – słowem: reprezentował to, czego dzisiejsza cywilizacja witalności po prostu nie znosi. Wampir nowej generacji to seksualny kusiciel o radosnej naturze, zamiast trumny wybierający sport i zabawę. A przy okazji inspirujący kulturę, biznes i modę.
Bycie wampirem jest dziś sexy. Przekonuje nas o tym również 17-letnia Isabella Swan, bohaterka powieści "Zmierzch" Stephenie Meyer. Isabella, która zamieszkała w ponurym miasteczku Forks, zakochuje się nieoczekiwanie w przystojnym koledze szkolnym Edwardzie Cullenie. Młodziaki mają się ku sobie, przy czym dość szybko okazuje się, że piękny młodzian to wampir. Ale nowej generacji: jak już wysysa krew, to ze zwierząt, a tak w ogóle jest łagodny jak baranek i patrzy na świat melancholijnie swymi oczami barwy miodu. Tak ponętnymi, że Isabella pragnie porzucić swą dotychczasową postać i również stać się wampirką. 
Współczesny wampir nie sypia w trumnie i nie grasuje po cmentarzach. Raczej pręży mięśnie i zaprasza do seksualnych igraszek
Można oczywiście śmiać się z naiwności tej historii, ale nie sposób ignorować jej wpływu na popkulturę.

Cykl filmów pod nazwą "Zmierzch", nakręcony na kanwie prozy Meyer, to dziś klasyka nurtu wampirzego w kinie. A Kristin Stewart i Robert Pattison, grający w nim główne role, to młodzieżowi idole z pierwszych stron gazet. I to oni oswajają do niedawna zapomniany mit wśród milionów kinomanów. A wszak nic nie jest tak pociągającego, jak szczere uczucie. Nawet wtedy, gdy wybucha między krwiopijcami. 
Bowiem miarą atrakcyjności tej krwawej estetyki jest atrakcyjność tych, którzy wcielają się w postaci współczesnych wampirów. Wystarczy spojrzeć na rankingi aktorów, którym przypadła rola z kłami. Ponętnymi wampirkami były już m.in. Catherine Deneuve ("Zagadka Nieśmiertelności"), Josie Maran ("Van Helsing") czy wreszcie Jessica Paré ("Suck"). Równie atrakcyjnie wygląda to od strony męskiej. Wystarczy wspomnieć tylko hitowy "Wywiad z wampirem", w którym role krwiopijców elegantów i hedonistów zagrali Tom Cruise i Brad Pitt. 

Krótko mówiąc: najazd wampirów trwa. A bliżej zainteresowanych tematem odsyłam do blogu pewnej tajemniczej rodzimej wampirki zalogowanej na Onecie. Oto, jakie obietnice można w nim znaleźć: "Wampiry są bardzo wyzwolone seksualnie, tabu dla nas nie istnieją, dlatego w wiekach wcześniejszych nasze praktyki seksualne wywoływały święte oburzenie. Wampir w seksie dąży przede wszystkim do osiągnięcia maksymalnej przyjemności, robiąc wszystko, by ją uzyskać. Seks z wampirem jest niesamowitym przeżyciem, zarówno dla mnie, jako wampira, jak i dla śmiertelnika. Niezwykle namiętny, wyzwolony. Jesteśmy niezwykle androginiczni, zatem sprawdzamy się zarówno w roli męskiej, jak i żeńskiej. Może mój opis brzmi nieco sucho, ale tego po prostu trzeba doświadczyć (…). Słodkich snów homo sapiens". 

POSTAĆ WAMPIRA NA TLE WIERZEŃ DEMONOLOGICZNYCH | *

Źródło: nieistniejąca już strona http://biskupin.wroc.pl/~radomir/wamp1.htm

Autor: nieznany

Data dostępu: 2004-06-05

Od tysięcy lat, od początku istnienia ludzkości, człowiek odczuwał lęk przed zmarłymi, przed ciemnością i wszelkiego rodzaju zjawiskami przyrody, które go otaczały, a których nie znał.  Przez te wszystkie tysiąclecia rozwinęliśmy kilka mniej lub bardziej potężnych cywilizacji, dokonaliśmy mnóstwa odkryć, a mimo to, wewnątrz, w środku, pozostaliśmy takimi samymi barbarzyńcami jak nasi praojcowie. I wystarczy, że powodowane oszczędnością władze miejskie wyłączą prąd, wystarczy, że przebywać będziemy w pomieszczeniu ze zmarłym lub w domu nie cieszącym się dobrą sławą, albo wędrować przez cmentarz podczas burzy, a ogarną nas takie same lęki, jakie ogarniały dziadów i pradziadów w zamierzchłej przeszłości, gdyż "…ziemia należy w ciągu dnia do żywych, zaś w nocy do zmarłych". Ludzie, którzy nie ulegają przesądom i za dnia kpią z duchów i czarownic, wieczorem odczuwają niepokój. Bowiem strach przychodzi o zmierzchu.

Świat zmarłych nie jest światem jednolitym. W różnych epokach i kulturach zastanawiano się, jak jest tam, "na drugim brzegu". Tworzono całe systemy demonologiczne powstawały serie mitów o bóstwach i demonach. Demonologia w kulturze chrześcijańskiej, a właściwie słowiańsko-chrześcijańskiej, to przemieszanie dawnych, pogańskich wierzeń z religią chrześcijańską i starszymi jeszcze wyobrażeniami, zaadaptowanymi dla potrzeb Kościoła (bóstwa antyczne jako przykłady negatywne – demony, diabły). Krzyż przyniesiony przez misjonarzy zniszczył pogaństwo, ale nie zdołał wykorzenić wiary w dawne bożki. Zmienił tylko jej charakter i nadał owym, niekiedy nawet sympatycznym postaciom, cechy diabelskie.

Demonologia, czyli nauka o duchach i demonach, wyróżniała nie tylko diabła (który, nota bene, w znanej nam formie jest tworem stosunkowo późnym). Wszelakie dziwadła zamieszkiwały ziemię, wody i powietrze: po polach chadzały południce, las – groźne i obce człowiekowi miejsce – zasiedlały leśne duchy, boginki i wilkołaki, po drogach, północną porą, włóczyły się zjawy i strachy, za piecem w chałupie siedziały ubożęta lub chowańce, pomiędzy cmentarzem a wsią kursowały upiory i strzygonie. Powietrze roiło się od latawców i płanetników, a wody od rusałek, wodników i topielic.

Popularny jest pogląd, że świat demoniczny składa się z trzech zasadniczych części Tworzą go: strachyistoty półdemoniczne i demony. Strachy są najprymitywniejszymi gośćmi z zaświatów – mylą człowieka, wodzą na manowce, stukają (duchy stukające u spirytystów), niekiedy rzucają przedmiotami. Powodują przede wszystkim lęk, stąd zapewne ich nazwa. Do istot półdemonicznych zalicza się czarownicę, strzygę, zmorę, płanetnika i wampira. Za zmorę uważa się: "Widmo złośliwe, które nocą się tylko ukazuje na świętej ziemi. Rzuca się na śpiących ludzi, a przyciskając im piersi kościstymi kolanami, sprawia uderzenie krwi do głowy, którą wyłącznie się karmi i nasyca. Jeżeli śpiący potrafi rozbudzić się ze snu twardego i zerwać z posłania, zmora ucieka, jeśli zaś snu nie przemoże, zmora pije krew spływającą nosem lub naciska zębami małą żyłkę w skroni lub szyi i wysysa". Zupełnie możliwym jest, by dawne słowiańskie zmory czy mory były krewnymi upiorów. Uważa się też, iż być może pomiędzy XVII a XVIII wiekiem nastąpić mogło "zlanie się" starosłowiańskich wierzeń w dusze zmarłych kobiet, nękające ludzi, z wyobrażeniem czarownicy wysysającej krew czy duszącej pod postacią kota, myszy albo łasicy, przejętym z Zachodu. Przypuszcza, że w wyniku nałożenia się na siebie tych wątków powstał pogląd, iż zmorą jest osoba żywa, a nie dusza kogoś zmarłego. Do rodziny istot półdemonicznych nie należy natomiast wilkołak.

Kolejną grupę stanowią demony. Jest to środowisko liczne i mocno zróżnicowane – obok zupełnie miłych i sympatycznych postaci znajdziemy twory nieprzejednane w swej grozie i brzydocie. Demony domowe, a więc skrzaty, chobołdy, krasnoludki, płonki, a także ogniste smoki, są tu podgrupą pierwszą. Do drugiej należą demony wywodzące swój ród od dusz ludzi zmarłych przedwcześnie albo śmiercią gwałtowną - niechrzczeńcy, rusałki etc. Wśród tych duchów wyróżnia można "wampiropodobne", np. bułgarskie navaci, napadające brzemienne kobiety, dzieci, położnice i wysysające z nich krew. Wyróżnić można również "demony o charakterze wybitnie mieszanym i o pochodzeniu niepewnym" (boginki, mamuny, wieszczyce, południce), demony przeznaczenia czy dolidemony chorób i śmierci i wreszcie, najciekawsze chyba, demony zła.

W takim oto dziwnym towarzystwie przebywać musi nasz wampir. Ileż trzeba było wysiłku, by w natłoku tylu upiornych postaci zostać dostrzeżonym i zapamiętanym, a jednak – powiodło mu się to.

Lange Antoni – Lilith | *

 (1863-1929)   pisarz polski pochodzenia żydowskiego;  poeta przełomu pozytywizmu i modernizmu; "mistrz poezji refleksyjnej".

 

"Lilith  " – Antoni Lange

Dotąd jeszcze mnie twoje pocałunki palą!

Gra mi krew, gdy uściski twe wspomnę gorące -

 I syrenich uśmiechów utracone słońce -

Do dziś drżę pod twych źrenic niewidzialną stalą.

Widmo, co mi jak upiór krew wysysasz falą -

Niebo mych mąk, rozkoszy moich piekło wrzące,

Źródło żądz, wiekuiście w snach zmartwychwstające:    

Po smutkach niepowrotnych noce me się żalą!

Krynico mej potęgi – i razem niemocy,    

Córo bogów słonecznych i demonów nocy,

Święta królowo grzechu, łez moich władczyni:

Lękam się cię zapomnieć, lękam się wspominać.

Nie wiem, czy błogosławić, czy cię mam przeklinać,

Bo sam skazałem siebie na żywot w pustyni.

* * *

1902   z poematu "Deuteronomion, czyli powtórzenie"

Goethe J. W. – Narzeczona z Koryntu | *

Streszczenie Okładka
Młody narzeczony wyrusza w podróż do Koryntu, gdzie mieszka rodzina jego narzeczonej. Towarzyszy mu obawa i niepokój – on pozostał poganinem, natomiast rodzice jego ukochanej przyjęli już nową wiarę: chrześcijańską. Nocą, gdy udaje się na spoczynek, spotyka swoją ukochaną…

WYŚRODKOWANY OBRAZEK

O autorze

Goethe Johann Wolfgang (?) to niemiecki prekursor romantyzmu.

Biografia w pigułce: W przygotowaniu.

Twórczość: W przygotowaniu.

Informacje

Motywy

Spis treści

Powstanie utworu: ?

Pierwsze wydania: ?

Pierwsze polskie wydania: ?

Dostępne polskie wydanie: ?

  • motyw1
  • motyw2…

Utwór nie jest podzielony na części.

Opracowanie

W przygotowaniu.

Bibliografia

W przygotowaniu.